|
Najnowsze
|
|
Dzięki temu załoga Huty ze spokojem przyjmuje doniesienia o recesji w Stanach Zjednoczonych - dotychczas głównym odbiorcy stalowowolskich maszyn.W halach Huty Stalowa Wola montowane są teraz największe maszyny jakie produkuje firma. To spychacze wykorzystywane głównie w kopalniach odkrywkowych. Nowe zamówienia na tego typu sprzęt sprawiają, że doniesienia o światowym kryzysie na razie nie wywołują tutaj obaw. Jedna taka maszyna kosztuję ponad milion złotych. Huta Stalowa Wola miała kiedyś silną pozycję na wschodnich rynkach. Straciła ją w latach dziewięćdziesiątym - od tego czasu głównymi odbiorcami maszyn byli Amerykanie i Kanadyjczycy. Gdy dolar zaczynał tracić na wartości handlowcy ze Stalowej Woli znów ruszyli na Wschód. Udało się. Wiesław Jakóbik, dyrektor do spraw sprzedaży -”Rosja, Kazachstan, Uzbekistan, Indonezja, Chiny, Australia to są najważniejsze w tej chwili rynki dla Huty. Tam ustanowiliśmy nowych dystrybutorów, którzy w ciągu ostatnich 5 lat sprzedali więcej niż potężna sieć w Stanach Zjednoczonych.” Obawa przed recesja wciąż jednak istnieje dlatego Huta liczy także na krajowych odbiorców. Z nadzieją przyjęto więc zapowiedź rządu aż trzykrotnego wzrostu nakładów na budowę dróg. Krzysztof Trociniak, prezes Huty Stalowa Wola -”Liczyliśmy na to, że to ruszy już w IV kwartale tego roku ale niestety przetargi poprzesuwały się, one są obecnie rozstrzygane zarówno na autostrady jak na budowę obwodnic tak, że spodziewamy się, że zamówienia na maszyny pojawia się w końcówce roku.” W tym roku Huta wyeksportuje prawie 700 maszyn budowlanych. Na rynek krajowy trafi ich niespełna 20 |